Ciekawostki

Anafilaktyczny atak pszczół

Powoli się zaczyna. Staże Pożarne we wszystkich już chyba miastach w Polsce wyruszyły już pierwszy raz tego roku… zdejmować gniazda os. Nieodzowny element wiosny i lata – owady – wychodzą z zimowego ukrycia. A razem z nimi – ich żądła i ukąszenia. Dla niektórych osób takie spotkania z owadem mogą być bardzo niebezpieczne i wymagają wówczas natychmiastowej pomocy lekarza. Zdarza się nierzadko, że ktoś jest tak silnie uczulony na ukąszenia owadów, iż takie spotkanie z robakiem wywołuje u niego tzw. „wstrząs anafilaktyczny”.

nafilaktyczny atak pszczół  Aafilaktyczny atak pszczół  Anfilaktyczny atak pszczół  Anailaktyczny atak pszczół  Anaflaktyczny atak pszczół

Mamy z nim do czynienia, gdy w miejscu ukąszenia powstaje opuchlizna o wiele większa od tej, z jaką spotkalibyśmy się w przypadku osoby nieuczulonej. Poza tym wstrząs anafilaktyczny objawiać się może zaniepokojeniem ukąszonej osoby, wysypką lub przyspieszonym tętnem. Gdy mamy do czynienia z taką ukąszoną uczuloną osobą, trzeba jak najszybciej wezwać pogotowie. Zanim ono jednak przyjedzie, sami możemy poszkodowanej osobie pomóc. Najgroźniejsza sytuacja zachodzi, gdy ukąszenie nastąpiło w okolicy twarzy lub szyi. Obrzęk tych miejsc może spowodować zablokowanie dróg oddechowych… a co się z tym wiąże, tego tłumaczyć chyba nie trzeba. W takiej sytuacji chory musi jak najszybciej otrzymać tlen oraz zastrzyk adrenaliny. Zanim jednak pogotowie nadjedzie, postarajmy się ułatwić ukąszonemu oddychanie w sposób „chałupniczy” i prosty. Poluzujmy więc mu ubrania, by łatwiej mu się oddychało. Postarajmy się także o wygodę poszkodowanego przez owady przyjaciela. Jeśli jest przytomny, pomóżmy mu się wygodnie ułożyć. Najlepiej usadowić taką osobę w pozycji półleżącej i podtrzymując jej głowę, oprzeć chorego o nasze kolana i tułów. Jeśli zaś jest nieprzytomny, ułóżmy go sami w takiej pozycji, w jakiej najwygodniej będzie mu oddychać i która jest najbezpieczniejsza dla niego. Osoby, które ukończyły kurs pierwszej pomocy wiedzą, że takim ułożeniem jest pozycja boczna ustalona. Nieprzytomny człowiek powinien leżeć „trochę na boku, a trochę na brzuchu”. Noga na której leży powinna być wyprostowana, ta z zewnątrz zaś zgięta w kolanie opadać z przodu. Chory powinien leżeć na jednej ugiętej ręce, której zadaniem jest tutaj podtrzymanie ciała. Druga ręka natomiast (ta, która jest „na zewnątrz”) powinna podtrzymywać głowę. Podkładamy ją choremu pod policzek. Obie ręce powinny być po tej stronie ciała, co nogi. Oparta o rękę twarz powinna kierować się na skos (między „na bok”, a „na dół”). Brzmi to może strasznie skomplikowanie, ale pozycja ta jest banalna do ułożenia. A ułożenie to zapewnia, że nieprzytomna osoba nie zadławi się własnym językiem, a płyny będą mogły swobodnie wypływać z ust. Pozycji tej warto się nauczyć. Powinno się w ten sposób bowiem układać wszystkie nieprzytomne osoby. Wyjątkiem są te, u których podejrzewa się uraz kręgosłupa. Wróćmy jednak do pszczół, os i innych „uroków” lata. Jeśli ukąszona osoba jest przytomna i wie, że mogą jej się przydarzyć anafilaktyczne wstrząsy, najprawdopodobniej jest na to jako tako przygotowana. Zapytajmy ją więc o leki i zaaplikujmy je, jeśli takowe posiada. Najważniejsze jednak, to nie oddać panice panowania nad ukąszoną osobą – wstrząsy anafilaktyczne objawiają się skłonnością do paniki. Starajmy się więc uspokoić chorego. I oczywiście – sami zachowajmy zimną krew.
am

Similar Posts