Początkowo, gdy Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy dla państw Europy Środkowo-Wschodniej, nikogo to nie dziwiło i nie zniesmaczyło, że tylu Polaków, Bułgarów, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i osób innych narodowości przyjechało tam za chlebem.
Początkowo, gdy Wielka Brytania otworzyła swój rynek pracy dla państw Europy Środkowo-Wschodniej, nikogo to nie dziwiło i nie zniesmaczyło, że tylu Polaków, Bułgarów, Rumunów, Litwinów, Łotyszy i osób innych narodowości przyjechało tam za chlebem.